wtorek, 15 maja 2018

[Lotnisko] Plany rozwoju

Od lat mówi się o rozbudowie bydgoskiego lotniska, od lat zmiany są tylko kosmetyczne, dostosowane raczej do marnego ruchu pasażerskiego. W roku w którym prawdopodobnie zostanie pobity roczny rekord odprawionych pasażerów zarząd lotniska wystąpił o decyzję o warunkach środowiskowych dla rozbudowy portu.



Lotnisko w Bydgoszczy istnieje od ponad 100 lat. Powstało na potrzeby armii niemieckiej w czasie I Wojny Światowej, do 1929 roku służyło jako obiekt wojskowy. Loty cywilne zaczęły być realizowane w 1929 roku przez dzisiejszy LOT. Pierwsze stałe połączenia międzynarodowe zaczęły być realizowane w 2005 roku, po budowie obecnego terminala.

Niemal 15 lat temu plany rozwoju lotniska były duże. Nowy terminal miał rozpocząć szybki rozwój, jednak od początku lotnisko nie miało szczęścia do zarządzających. W 2008 roku udziałowcem bydgoskiego lotniska została austriacka firma, która miała zainwestować w tamtym czasie duże pieniądze (23,5 mln Euro), jednak już rok później firma sprzedała swoje akcje niemieckiej spółce, po kolejnym roku akcje objął samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. Od tego czasu realizowane są niewielkie inwestycje (terminal kilkukrotnie był przebudowywany, wyremontowano pas startowy), a roczna liczba odprawianych pasażerów oscylowała w okolicy 300 000. W tym roku ma się to nieznacznie zmienić, planowane jest osiągnięcie progu 400 000 pasażerów. W tym czasie port lotniczy w Rzeszowie z podobnego progu co Bydgoszcz wskoczył na niemal 700 000 pasażerów, a powstałe w 2012 roku lotnisko w Lublinie próg 400 000 osiągnęło już rok temu.

Port Lotniczy Bydgoszcz S.A. planuje przebudowę istniejącej drogi startowej wraz z jej przedłużeniem o 500 metrów i rozbudową systemu elektroświetlnego, poszerzenie dróg kołowania, rozbudowę płyty postojowej, budowę kolejnej płyty postojowej, budowę rękawa lotniczego, rozbudowę infrastruktury technicznej, budowę nowego pawilonu terminala przylotów, biurowca, niewielkiego hotelu, magazynu oraz rozbudowę parkingów. Od lat też mówi się o budowie linii kolejowej do portu, na to ostatnie szanse są raczej mniejsze niż na rozbudowę lotniska.

Najbardziej widoczne będą inwestycje, które zakładają budowy budynków. Nowy terminal przylotów ma mieć około 6600 m2 (obecny ma 6989 m2) i wysokość około 17 metrów (2 kondygnacje). W środku będzie mogło przebywać jednocześnie do 1400 osób. Powstanie również budynek administracyjno-biurowy o powierzchni około 2100 m2, kubaturze 12 6600 m3 i wysokości około 12 metrów (3 kondygnacje). We wnętrzach ma się zmieścić do 400 osób. W pobliżu ma powstać również hotel o powierzchni użytkowej 720 m2, wysokości 8 metrów (3 kondygnacje). W środku będzie mogło przebywać do 150 osób. W nieco większej odległości od terminalu ma powstać magazyn cargo o powierzchni zabudowy około 1500 m2.

Plany brzmią dobrze, ale jakie są szanse na realizację inwestycji? Trudno powiedzieć, zbliżają się wybory, więc takich projektów może zacząć się pojawiać więcej, ale dobrze mieć chociaż zacząć kompletować dokumenty potrzebne do ogłoszenia przetargu na budowę. Nie jest znane źródło finansowania, ani ich koszt. Można jedynie szacować (na podstawie innych inwestycji z poprzednich lat), że budowa czterech budynków to koszt minimum 50 mln złotych, jednak przy obecnie rosnących cenach budowy trudno określić na ile realne są moje szacunki. Jedno jest pewne - do 2020 roku z bydgoskiego lotniska wyprowadzi się Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Trwają przygotowania do budowy nowej siedziby w Osielsku.

Czy bydgoskie lotnisko ma potencjał rozwoju? Potencjał ludnościowy na pewno jest, jednak bez nowych połączeń rozwój dalej będzie się kształtował na marnym poziomie. Ryanair od lat utrzymuje bardzo podobną liczbę kierunków. Lufthansa z połączeniem do Frankfurtu ciągle się rozwija. LOT w sierpniu otwiera drugie połączenie z Ukrainą. Z drugiej strony mało znany przewoźnik Mistral Air wycofał się z lotów do Rzymu, a Wizzair nawet nie próbuje uruchomić jakiegokolwiek połączenia.




Wizualizacje pochodzą z wniosku o wydanie decyzji środowiskowej (klik). Wykonane zostały przez Zakład Sozotechniki Sp. z o.o. z Bydgoszczy.

6 komentarzy:

  1. Póki lotniskiem będzie zarządzał ktoś kto BYDGOSZCZY NIE NAWIDZI ( TORUŃ ) to jego rozwój jest niemożliwy, jeszcze dwa lata temu marszałek wydzierał się zeby zamknąc to nierentowne lotnisko, a na stronie urzędu miasta Torun w dziale turystyka, turystom narzuca się korzystanie z lotniska w Gdańsku, bo nasze to stare, szare, bure i mało efektowne....Rozwój idzie samoczynnie, na pewno mógłby iść duzo szybciej, ale nikt nie potrafi zwolnić hamulca ręcznego....

    OdpowiedzUsuń
  2. Bydgoszcz to przegrane miasto, bezrobocie jest niskie bo młodzi masowo się wyprowadzają do Trójmiasta, Warszawy, Poznania, Wrocławia i za odrę. Jest to jedyne miasto w Europie które podczas największego prosperity zostało doprowadzone do upadku. Żeby przestać wierzyć w propagandę dotyczącą rzekomego dobrego rynku pracy wystarczy obserwować 2 grupy na facebooku Praca Wrocław i Praca Bydgoszcz, można doznać szoku. Bydgoszcz to praca OLX, czyli magazyny, hale, callcenter, budowa, markety i ewentualne pracy dla wykwalifikowanych czyli lekarzy, urzędników. Stolica kulturalna, naukowa buduje się po drugiej strony Wisły w Toruniu. Właściwie to mieszkaniec Bydgoszczy nie ma co liczyć na rozwój w nauce i kulturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosz co za matoł z Ciebie. Gdybyś to jeszcze zrobił jakoś inetligetnie i subtelnie, to ktoś by uwierzył. A tak dałeś niezłe świadectwo swojemu miastu. Nie maco :). Myślisz, że tu zaglądają matoły?

      Usuń
  3. Nikt z sąsiednich województw nie przyjedzie do nas by wylecieć z BYD, trzeba się skupić na tym by jak najwięcej naszych korzystało z BYD zamiast z innych lotnisk. Ale jak to zrobić skoro np. wycieczki z wylotem z BYD są o wiele droższe niż te same z innych lotnisk, a parkingi coraz tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba, że w kierunkach, których okoliczne lotniska nie obsługują (Budapeszt ?).
      A poza tym plan rozwoju to typowa kiełbasa wyborcza.

      Usuń